zwracam się do Państwa z apelem o udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego
w dniu 7 czerwca oraz mobilizacji swoich najbliższych i znajomych z całego województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Głos każdego z ponad 375 milionów obywateli Europy uprawnionych do głosowania jest równie ważny. Duże znaczenie na przyszłość UE ma jednak aby w przyszłym parlamencie większość stanowili posłowie reprezentujący partie proeuropejskie z wizją postępowej Europy, w której obywatele, państwa członkowskie i instytucje współpracują ze sobą oraz stawiają potrzeby ludzi na pierwszy miejscu, bez dyskryminowania nikogo ze względu m.in. na wiek, płeć, niepełnosprawność, pochodzenie, życiowe preferencje i poglądy religijne.
Taki też jest nasz program dla całej Europy, która dzisiaj stoi przed nowymi i trudnymi wyzwaniami.
Decyzje PE mają coraz większy wpływ na nasze codzienne życie, na życie naszych dzieci, rodziny i bliskich. Czy może być nam wszystko jedno - kto w nim będzie reprezentował Polskę?
Czy nie poderwie nas do działania zagrożenie, że najmniej zaludniony w kraju region kujawsko-pomorski może nie mieć przedstawiciela w PE?
Stanęłam przed wyzwaniem i kandyduję do Parlamentu Europejskiego z pozycji 3 na liście SLD-UP nr 6, której Liderem jest poseł Janusz Zemke.
Korzystam z okazji, aby przedstawić się.
Mam 45 lat i mieszkam w Bydgoszczy. Od 23 lat uczę matematyki, obecnie w gimnazjum. Jestem nauczycielką „z powołania” a uczniowie mówią o mnie „bigmama” (nie tylko z powodu mojego 188 cm wzrostu). Moim przesłaniem jest uświadomienie uczniom, że bez względu na własny potencjał mogą lubić matematykę i osiągać swoje, nawet małe, sukcesy.
Jestem zaangażowana w ruch kobiecy i związkowy. To z rekomendacji ZNP oraz mojej organizacji Demokratycznej Unii Kobiet zostałam w 1994 r. radną Rady Miasta i jestem nią do dzisiaj. Traktuję swoja działalność społeczną i samorządową bardzo powaznie w całym zakresie, choć w szczególności "specjalizuję się" w problematykach: oświaty, polityki społecznej, budżetu i finansów, polityki zdrowotnej oraz prawach człowieka. Więcej o mnie można przeczytać na tej stronie.
Stawiam na odpowiedzialność, uczciwość, profesjonalizm i osobistą aktywność, ciągle rozwijam swoje umiejętności oraz poszukuję nowych wyzwań. Staram się podejmować decyzje w imieniu wyborców oraz wierzę w obywatelskość Polski i Europy. Dlatego tak boli mnie niska frekwencja w kolejnych wyborach oraz małe zainteresowanie Polaków nawet lokalnymi sprawami i problemami innych ludzi.
7 czerwca tak być nie może – jestem przekonana, że naszym wewnętrznym imperatywem jest służenie innym oraz budowanie nowoczesnego i zasobnego regionu kujawsko-pomorskiego i Polski świadomych swojego miejsca i roli w Europie.
Kandyduję do Parlamentu Europejskiego, ponieważ:
- chcę zmienić politykę UE – Człowiek musi być ważniejszy niż rynek!
- chcę wpływać na prawo UE i wprowadzać u nas jej standardy,
- znam problemy naszego regionu i całego kraju,
- mam duże doświadczenie zawodowe, samorządowe, związkowe i społeczne, także na szczeblu europejskim,
- działam skutecznie w przekonaniu, że parlamentarzysta i samorządowiec muszą mieć przesłanie i służyć obywatelom,
- stawiam na profesjonalizm, odpowiedzialność, uczciwość oraz osobistą aktywność i doskonalenie się.
Współczesna demokracja wymaga równouprawnienia płci: równej reprezentacji kobiet i mężczyzn w procesie podejmowania decyzji, które mają wpływ na ich życie.
Większe prawa i lepsze szanse dla kobiet przyniosą wymierne korzyści gospodarcze, socjalne i demokratyczne dla wszystkich obywateli UE.
Kobiety stanowią ponad połowę populacji UE. Obecna niedostateczna reprezentacja kobiet w procesie decyzyjnym na wszystkich szczeblach instytucji UE jest poważną przeszkodą dla demokratycznych zasad funkcjonowania Unii Europejskiej. Ta nierówność poddaje także w wątpliwość wszelkie próby propagowania demokracji stawiającej na bardziej zaangażowane uczestnictwo obywateli.
Ugruntowanie sprawiedliwej demokracji w Europie nie może dokonać się bez istnienia reprezentacji wszystkich Europejczyków: zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
Równouprawnienie płci jest warunkiem modernizacji naszych systemów politycznych tak, aby w swej różnorodności kobiety i mężczyźni dzielili się równo swoimi prawami, obowiązkami i władzą.
Wprowadzenie równouprawnienia płci powinno być postrzegane jako priorytetowa część europejskich inicjatyw mających na celu zaangażowanie obywateli w proces decyzyjny, zwiększenie demokratycznego umocowania Unii Europejskiej i dążenie do polityki, która odzwierciedlałaby potrzeby i aspiracje wszystkich Europejczyków.
Dlatego goraco namawiam do głosowania na Panie Kadydatki !
Informacje różne:
Parlament Europejski jest najlepiej ocenianą przez Europejczyków wspólnotową instytucją, wyprzedzając Centralny Bank Europejski (50% zaufania), Komisję Europejską (47%) i Radę Europejską (43%). Poza tym, jest najbardziej znaną instytucją: 87% Europejczyków słyszało o PE, podczas gdy Komisję zna 78%, Centralny Bank Europejski 73% a Radę 62% obywateli Unii.
Powody, dla których Europejczycy ufają lub nie ufają Europarlamentowi są tej samej natury. Ci, którzy darzą go zaufaniem robią to raczej dlatego, że „podejmuje on decyzje w sposób demokratyczny”, podczas gdy pozostali uzasadniają swoją nieufność głównie faktem, że „Europarlament jest zbyt oddalony od zwykłych obywateli”.
W Parlamencie Europejskim 31% to kobiety
Mimo że w skali europejskiej jest ich więcej niż na poziomie narodowym, kobiety są ciągle niewystarczająco reprezentowane w instancjach politycznych. Średnia liczba kobiet na świecie obecnych działająca w instancjach ustawodawczych wynosi 18,4%. Na poziomie parlamentów narodowych proporcja ta wynosi do 21%. W Parlamencie Europejskim w Strasburgu jest to 31%.
Holandia to jedyny kraj UE, który reprezentuje w Parlamencie więcej kobiet niż mężczyzn. Szwecja (47%) i Estonia (50%) osiągnęły równowagę idealną.
Spośród wszystkich ugrupowań politycznych reprezentowanych w PE Zieloni z 45,2 % kobiet w swoich szeregach najdokładniej odrobili pracę domową z parytetów. Przymierze Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) liczące 41,2% reprezentantek jest drugie w kolejce, następnie po nich jest Partia Europejskich Socjalistów (39,5%) i Zjednoczona Lewica Europejska (37,1%).
Wśród najsilniejszych partii parlamentarnych proporcje te są widocznie mniejsze. Europejska Partia Ludowa ma w swoich szeregach jedynie 26,4% kobiet. Na szarym końcu jest UEN reprezentująca partie nacjonalistycznie i regionalne, w której działa 11,4% kobiet oraz ultrakonserwatywna Niepodległość i Demokracja (IND/DEM), z 8,3% kobiet.