|
Tu mi najlepiej - NASZE WYŻYNY
1. Mieszkam tu od 23 lat i gdy 5 lat temu podjęliśmy decyzje o przeprowadzce do większego mieszkania – nie wyobrażałam sobie, że mogę opuścić Wyżyny. Tym bardziej, ze od 11 lat pełnię funkcję radnej miasta, m.in. z tego osiedla.
Co zmieniło się ostatnio na plus ?
Na pewno bezpieczeństwo mieszkańców – w komisariacie obok policjantów dyżurują strażnicy miejscy uzupełniając się w działalności także prewencyjnej. Po zwiększeniu patroli młodych adeptów policji zmniejszyła się ilość przestępstw na osiedlu. Sytuację poprawiłoby polepszenie oświetlenia na niektórych uliczkach i przejściach oraz uatrakcyjnienie oferty spędzania wolnego czasu przez młodych. Oprócz spółdzielczego domu „Modraczek” otwartego na potrzeby brak u nas domu kultury z prawdziwego zdarzenia.
2. Ostatnio wyraźnie poprawiło się - oprócz środowiskowego basenu przy sp nr 60 – oddano basen przy sp nr 25, też środowiskowy ale nastawiony na rehabilitację dzieci niepełnosprawnych. Przy tej samej szkole mamy „miasteczko ruchu drogowego” otwarte dla wszystkich, plac zabaw i urządzenia dla rolkowców. I przy sp nr 38 otworzyliśmy długo oczekiwany i fantastyczny plac zabaw. Przy tej szkole są również duże i otwarte dla wszystkich boiska sportowe. Brak jednak takich (może mniejszych) boisk w innych częściach, które służyłyby też starszej młodzieży. Wyżyny mają wzorcową sieć szkół i przedszkoli – 3 sp ( w tym integracyjna i z klasami sportowymi ) 4 gimnazja ( masowe, językowe, sportowe i integracyjne ) 1 liceum językowe oferujące możliwość przygotowania do matury międzynarodowej, 3 przedszkola publiczne ( w tym integracyjne i językowe) i 3 niepubliczne, wydział psychologii uniwersytetu KW. Placówki te nie zamykają się tylko na uczniów. Na naszym terenie funkcjonuje także bardzo otwarte na środowisko lokalne dom pomocy społecznej przy ul. Łomżyńskiej oraz klub sportowy Chemik ( choć mieszkańców bardzo martwią sygnały o kłopotach klubu i prawie żadne wykorzystanie stadionu). Dużym sukcesem jest podjęcie ostatecznej decyzji zapisania targowiska w planach ( jest jeszcze przy ul. Przyjaznej) i placu zieleni dla celów mieszkańców przy ul. Modrakowej oraz zagospodarowanie terenu, na którym jeszcze niedawno w samym centrum osiedla ludzie żyli prawie jak w slamsach. O wszystkim tym mówię z dumą dlatego, że we wszystkim (oprócz chemika ) miałam i mam swój aktywny udział i dlatego że tu mieszkam. I dlatego niektórzy mówią o mnie „ radna z wyżyn”.
3. Zaczęła się akcja budowy i modernizacji ulic osiedlowych – choć oczywiście pierwsza ulica wiosny nie czyni. Jest to oczywiście najsłabszy punkt oceny naszego osiedla. Mieszkańcy oczekują również na budowę południowej obwodnicy Bydgoszczy, budowę tramwaju na ul. Kujawskiej i nowe przebicie północ-południe na wysokości przyszłej Ikeii co zmniejszy ruch na naszym osiedlu. Oprócz tego sama obawiam się trochę zwiększonego ruchu na ul. Wojska Polskiego w związku z funkcjonowaniem Parku Technologicznego i będę dalej starała się o budowę świateł ? na dość niebezpiecznym skrzyżowaniu Wojska Polskiego i Magnuszewskiej.
4. Wielkim sukcesem dla mieszkańców i dla wizerunku osiedla jest ocieplenie i remonty elewacji zdecydowanej większości budynków. Największy swój udział w tym ma oczywiście moja spółdzielnia mieszkaniowa „Budowlani” i część wspólnot mieszkaniowy, których w części ostatnio wspomógł ADM. Minus to bloki nieocieplone - mocno odstające teraz na tle kolorowych i czystych domów.
5. Największym jednak kapitałem Wyżyn są jego mieszkańcy, którzy w wielu miejscach stworzyli atmosferę wręcz rodzinną i to nie tylko ci z nich, którzy mieszkają tu nawet od urodzenia ale i ci, którzy wybrali to miejsce na mapie miasta przeprowadzając się do nowych bloków. Idąc z domu do szkoły przechodzę między blokami – dużo zieleni i ciszy a ptaszki śpiewają.
Moim marzeniem jednak jest większa aktywność obywatelska mieszkańców. Na początku przyszłego roku odbędą się wybory do Rady Osiedla i zrobię co mogę aby zainteresowanie tym faktem i działem w wyborach były jak największe.
Mam jeszcze inne marzenie. Wyżyny są jedne – ale większość mieszkańców używa dla odróżnienia jej części starych nazw budowlanych. Nie chcę mieszkać na B IV – proponuję gazecie udział w zmianie tego. Ewentualne nowe nazwy – może od kolorów – nie przyjmą się od razu ale ........
Pozdrowienia z Wyżyn
Anna Mackiewicz





do góry
|